7 powodów, dla których dobrze zarządzane Akademie rozwijają się szybciej niż pozostałe! Dlaczego jedne Akademie rosną z roku na rok, a inne nie mogą wyjść poza ten sam poziom?

blog apx 7

Jeszcze kilkanaście lat temu prowadzenie Akademii Sportowej wyglądało zupełnie inaczej.

Największym wyzwaniem było znalezienie boiska, zorganizowanie grup treningowych i zatrudnienie dobrego trenera.

Dzisiaj to już nie wystarcza.

Nowoczesna Akademia Sportowa to organizacja, która każdego dnia funkcjonuje na styku sportu, edukacji, administracji, marketingu, finansów i komunikacji.

Trzeba jednocześnie zadbać o:

  • rozwój zawodników, 
  • współpracę z rodzicami, 
  • certyfikację, 
  • dokumentację, 
  • rozliczanie dotacji, 
  • pozyskiwanie sponsorów, 
  • media społecznościowe, 
  • organizację turniejów, 
  • rozwój trenerów, 
  • bezpieczeństwo dzieci. 

I właśnie tutaj pojawia się największy problem.

Większość właścicieli Akademii zakładała ją dlatego, że kocha sport.

Nie dlatego, że marzyła o prowadzeniu kilkudziesięcioosobowej organizacji.

Tymczasem rzeczywistość wygląda często tak, że więcej czasu spędzają przed komputerem niż na boisku.

Nie dlatego, że źle wykonują swoją pracę.

Po prostu sport bardzo się zmienił.

Coraz większe wymagania rodziców, nowe obowiązki administracyjne, rosnąca konkurencja i oczekiwania zawodników sprawiają, że sama pasja przestaje wystarczać.

Coraz częściej o sukcesie Akademii decyduje nie tylko poziom szkolenia, ale również sposób jej zarządzania.

To właśnie dlatego jedne Akademie rozwijają się dynamicznie, zwiększają liczbę zawodników, pozyskują sponsorów i budują silną markę, podczas gdy inne od lat funkcjonują na podobnym poziomie.

Co je różni?

Najczęściej nie pieniądze.

Nie infrastruktura.

Nie liczba trenerów.

Różni je sposób zarządzania.

Poznaj siedem elementów, które najczęściej występują w najlepiej zorganizowanych Akademiach Sportowych.

1. Mają plan rozwoju, a nie tylko plan treningów

To prawdopodobnie największa różnica pomiędzy przeciętną a dobrze zarządzaną Akademią.

Większość Akademii bardzo dokładnie planuje:

  • mikrocykle treningowe, 
  • przygotowanie do sezonu, 
  • udział w turniejach, 
  • rozwój zawodników. 

To oczywiście niezwykle ważne.

Problem polega na tym, że równie rzadko planowany jest rozwój samej organizacji.

W wielu Akademiach decyzje podejmowane są na bieżąco.

Pojawił się sponsor?

Świetnie.

Pojawiła się dotacja?

Spróbujemy złożyć wniosek.

Rodzice zgłosili problem?

Reagujemy.

Media społecznościowe?

Zrobimy, gdy znajdziemy chwilę.

Takie funkcjonowanie powoduje, że Akademia przez większość czasu jedynie reaguje na wydarzenia.

Nie rozwija się świadomie.

Najlepiej zarządzane Akademie robią coś zupełnie innego.

Na początku każdego sezonu określają cele dotyczące nie tylko sportu, ale również organizacji.

Przykładowo:

  • zwiększenie liczby zawodników, 
  • poprawa komunikacji z rodzicami, 
  • rozwój działań marketingowych, 
  • pozyskanie nowych sponsorów, 
  • uporządkowanie administracji, 
  • wdrożenie nowych standardów pracy trenerów. 

Każdy miesiąc przybliża je do realizacji tych celów.

Dzięki temu właściciel nie ma poczucia ciągłego gaszenia pożarów.

Wie, dokąd zmierza.

A to daje ogromną przewagę.

2. Trenerzy mogą skupić się na szkoleniu, a nie na papierologii

Dobry trener powinien rozwijać zawodników.

Niestety bardzo często zajmuje się wszystkim… poza treningiem.

Telefony od rodziców.

Tworzenie grafików.

Listy obecności.

Organizacja wyjazdów.

Dokumenty.

Komunikacja.

Media społecznościowe.

Zgłoszenia do turniejów.

To wszystko sprawia, że coraz mniej energii zostaje na przygotowanie wartościowych jednostek treningowych.

Najlepiej zorganizowane Akademie rozumieją jedną prostą zasadę.

Każda osoba w organizacji powinna wykonywać przede wszystkim zadania, w których jest najlepsza.

Dlatego stopniowo oddzielają kwestie administracyjne od sportowych.

Tworzą proste procedury.

Standaryzują komunikację.

Wykorzystują dostępne narzędzia.

Delegują zadania.

Nie po to, aby tworzyć korporację.

Po to, aby trenerzy mogli wrócić tam, gdzie są najbardziej potrzebni.

Na boisko.

To właśnie dlatego dobrze zarządzane Akademie często osiągają lepsze wyniki sportowe.

Nie dlatego, że mają lepszych trenerów.

Dlatego, że pozwalają im wykonywać ich właściwą pracę.

3. Rodzice wiedzą, czego mogą się spodziewać

Jednym z najczęstszych źródeł konfliktów w Akademiach nie są treningi.

Są nimi… niedopowiedzenia.

Rodzice często nie wiedzą:

  • jakie są zasady funkcjonowania Akademii, 
  • dlaczego dziecko gra mniej lub więcej, 
  • kiedy odbywają się zebrania, 
  • kto odpowiada za poszczególne sprawy, 
  • jak wygląda komunikacja. 

Efekt?

Telefony.

Wiadomości.

Niepotrzebne emocje.

Pretensje.

Najlepiej funkcjonujące Akademie od początku budują jasne zasady współpracy.

Rodzice wiedzą:

  • czego mogą oczekiwać, 
  • jakie są standardy Akademii, 
  • jakie wartości reprezentuje klub, 
  • jakie obowiązki mają obie strony. 

Dzięki temu liczba nieporozumień znacząco spada.

A właściciel oraz trenerzy odzyskują kolejne godziny, które mogą przeznaczyć na rozwój zawodników.

4. Traktują Akademię jak organizację, a nie tylko miejsce treningów

To zdanie może zabrzmieć kontrowersyjnie.

Sport zawsze będzie najważniejszy.

Bez dobrego szkolenia żadna Akademia nie będzie się rozwijać.

Ale warto spojrzeć na to z innej perspektywy.

Wyobraź sobie dwie Akademie.

Obie mają podobną liczbę zawodników.

Obie zatrudniają równie dobrych trenerów.

Obie korzystają z podobnej infrastruktury.

Mimo to jedna z nich z roku na rok rośnie, zatrudnia nowych trenerów, inwestuje w sprzęt i przyciąga kolejnych zawodników.

Druga od lat funkcjonuje na bardzo podobnym poziomie.

Dlaczego?

Ponieważ pierwsza zrozumiała jedną rzecz.

Akademia Sportowa to nie tylko treningi. To organizacja, którą trzeba świadomie rozwijać.

Najlepiej zarządzane Akademie regularnie analizują:

  • co działa dobrze, 
  • co można usprawnić, 
  • jakie są największe problemy rodziców, 
  • które działania pochłaniają najwięcej czasu, 
  • jakie zadania można uprościć, 
  • gdzie uciekają pieniądze, 
  • które procesy wymagają uporządkowania. 

Nie robią tego raz na kilka lat.

Robią to regularnie.

Tak samo, jak analizują rozwój swoich zawodników.

Bo wiedzą, że rozwój organizacji nie dzieje się przypadkiem.

To efekt wielu małych decyzji podejmowanych każdego tygodnia.

5. Budują markę, zanim zaczną szukać sponsorów

To jeden z największych mitów w polskim sporcie.

Wiele Akademii mówi:

„Nie mamy sponsorów.”

Po chwili okazuje się jednak, że…

  • nie prowadzą regularnie mediów społecznościowych, 
  • nie pokazują historii swoich zawodników, 
  • nie komunikują sukcesów, 
  • nie posiadają spójnego wizerunku, 
  • nie przygotowały nawet podstawowej oferty dla partnerów. 

Trudno oczekiwać, aby lokalna firma zainwestowała w organizację, o której praktycznie nic nie wiadomo.

Sponsorzy coraz rzadziej kupują miejsce na banerze.

Kupują możliwość współtworzenia wartościowego projektu.

Dlatego najlepiej rozwijające się Akademie najpierw budują swoją markę.

Pokazują:

  • wartości, 
  • ludzi, 
  • trenerów, 
  • sukcesy, 
  • emocje, 
  • codzienne życie Akademii. 

Dzięki temu stają się bardziej wiarygodne nie tylko dla sponsorów, ale również dla rodziców.

To właśnie marka powoduje, że dwie Akademie oferujące podobny poziom szkolenia są postrzegane zupełnie inaczej.

Jedna walczy o każdego zawodnika.

Druga tworzy listy oczekujących.

6. Nie boją się uczyć od innych

W sporcie często spotykamy się z przekonaniem:

„Każdy klub działa inaczej.”

To prawda.

Ale większość problemów jest bardzo podobna.

Praktycznie każda Akademia mierzy się z pytaniami:

  • Jak lepiej komunikować się z rodzicami? 
  • Jak znaleźć sponsorów? 
  • Jak motywować trenerów? 
  • Jak zwiększyć liczbę zawodników? 
  • Jak uporządkować administrację? 
  • Jak przygotować się do certyfikacji? 
  • Jak rozwijać Akademię bez zatrudniania kolejnych osób? 

Największym błędem jest próba samodzielnego odkrywania odpowiedzi na każde z tych pytań.

Dlaczego?

Bo ktoś już ten problem rozwiązał.

Najlepiej zarządzane Akademie regularnie korzystają z doświadczeń innych.

Rozmawiają.

Wymieniają się pomysłami.

Podglądają dobre praktyki.

Inspirują się rozwiązaniami z innych miast.

Nie traktują innych Akademii wyłącznie jako konkurencji.

Widzą w nich również źródło wiedzy.

To właśnie dlatego społeczności menedżerów sportu stają się dziś tak popularne na całym świecie.

Bo jedna dobra rozmowa potrafi zaoszczędzić tygodnie prób i błędów.

7. Najlepiej rozwijające się Akademie nie zostają same ze swoimi problemami

To może być najbardziej niedoceniany element rozwoju Akademii Sportowej.

Wyobraź sobie dwie podobne Akademie.

Pierwsza od kilku lat próbuje samodzielnie rozwiązywać wszystkie problemy.

Prezes sam szuka informacji w internecie.

Sam analizuje przepisy.

Sam zastanawia się, jak pozyskać sponsora.

Sam przygotowuje dokumenty.

Sam podejmuje decyzje.

Czasami trafne.

Czasami błędne.

Najczęściej metodą prób i błędów.

Druga Akademia działa inaczej.

Jej właściciel regularnie rozmawia z innymi menedżerami Akademii, konsultuje swoje pomysły z ekspertami i korzysta z doświadczeń osób, które już wcześniej przeszły tę samą drogę.

Jeżeli pojawia się problem, nie zaczyna wszystkiego od zera.

Wie, gdzie znaleźć odpowiedź.

Wie, kogo zapytać.

Wie, z czyich doświadczeń może skorzystać.

To właśnie dlatego rozwija się szybciej.

Nie dlatego, że pracuje więcej.

Dlatego, że nie traci czasu na wymyślanie rozwiązań, które ktoś już dawno opracował.

Prawda jest taka, że większość problemów Akademii wygląda bardzo podobnie.

Niezależnie od tego, czy działa ona w małej miejscowości, czy w dużym mieście.

Rodzice zadają podobne pytania.

Trenerzy mierzą się z podobnymi wyzwaniami.

Sponsorzy oczekują podobnych wartości.

Administracja wymaga podobnych działań.

Dlatego ogromną przewagą staje się możliwość korzystania z doświadczeń innych.

Nie po to, aby kopiować ich rozwiązania.

Po to, aby uczyć się szybciej.

Najbardziej świadomi menedżerowie rozumieją, że rozwój nie polega na tym, aby znać odpowiedź na każde pytanie.

Rozwój polega na tym, aby mieć dostęp do ludzi, którzy pomogą znaleźć najlepszą odpowiedź.

Dlatego na całym świecie coraz większą popularność zdobywają społeczności właścicieli firm, grupy mastermind czy programy mentoringowe.

Ich uczestnicy nie kupują kolejnego szkolenia.

Kupują możliwość regularnego kontaktu z praktykami, ekspertami i osobami, które każdego dnia rozwiązują podobne problemy.

Bo często jedna dobra rozmowa potrafi zaoszczędzić kilka miesięcy pracy i kosztownych błędów.

I właśnie to odróżnia organizacje, które stale się rozwijają, od tych, które od lat funkcjonują w ten sam sposób.

Nie są lepsze dlatego, że mają większy budżet.

Nie są lepsze dlatego, że zatrudniają więcej osób.

Są lepsze dlatego, że świadomie inwestują w rozwój ludzi, którzy nimi zarządzają.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry